Multitester SANWA JP-5


Szczęścia chodzą parami

Tą parafrazą oklepanego powiedzonka pragnę rozpocząć prezentację znajd, które przypadły mi w udziale w ramach ostatniej wymiany handlowej za przerośnięty wyświetlacz VFD i nieco innej szklanej drobnicy. Kolejne paciorki za perły, co prezentuje zdjęcie poniżej.



Jako pierwszy z tej cudnej parki wystąpi megapocieszny miernik uniwersalny japońskiej firmy Sanwa, model JP-5.

Kwitnąca Wiśnia Retro

Wszelkie informacje o firmie `Sanwa Electric Instrument` i jej historii są łatwo dostępne w Internecie:
⇨ https://en.wikipedia.org/wiki/Sanwa_Electronic czy ⇨ https://overseas.sanwa-meter.co.jp, jej produkty są równie znane. Tylko że te współczesne. Ich urządzenia z przeszłości owszem pojawiają się na kolekcjonerskich aukcjach, ale z dostępnością dokumentacji czy choćby najbardziej podstawowych instrukcji użytkownika jest bardzo różnie, często słabo. Do takich właśnie należy przyrząd JP-5, klasyfikowany ze względu na klasę dokładności jako tzw. `multitester` i kierowany do odbiorców typu szkoły i hobbyści. Na podstawie zdjęć udało mi się wyszukać kilka stron, na których występuje JP-5, oto najciekawsze, po przepuszczeniu przez translator online:
⇨ Sanwa SP-5
⇨ Comparison of testers Sanwa SP-5 vs JP-5
Treść oczywiście wartościowa, ale powstawał niedosyt w postaci braku schematu ideowego, w jakiejkolwiek postaci. Rozwiązanie okazało się banalne wręcz – formularz kontaktowy na stronie webowej Sanwa, przy pomocy którego można napisać do obsługi klienta. Odpowiedź na wiadomość przyszła po kilku godzinach, w załączniku instrukcja obsługi mierniczka w formacie pdf oraz drobne przeprosiny, że dokument tylko w języku japońskim, ale to tak stary model, że angielskojęzycznej wersji nie mają. Za takie profesjonalne podejście z mojej strony aplauz ogromny, naprawdę bardzo mile mnie to zaskoczyło.

Proszę, oto instrukcja do JP-5 prosto ze źródła: ⇨ JP-5_mj00.pdf

Z nadesłanego dokumentu najbardziej zrozumiały wydaje się być schemat ideowy przyrządu:



Inna ciekawostka, świadcząca moim zdaniem o edukacyjnych intencjach producenta to przykład wykorzystania miernika w badaniu prostego układu dwustopniowego wzmacniacza lampowego - zaznaczone zostały punkty pomiarowe dla napięć AC i DC wraz z sugestią jaki zakres powinien być ustawiony na przyrządzie, wskazano także miejsca w które należy wpiąć JP-5 celem pomiaru prądu zasilającego, prądów anodowych obu stopni i żarzenia.



Poniżej zwyczajowo fotolog z oględzin mierniczka, tudzież jego wnętrza. Proszę zwrócić uwagę na wykonanie połączeń i elementy - ich rezystory wyglądają jak nasze europejskie szklane kondensatory z urządzeń lampowych.
















Mierniczek trafił do mnie wespół z kabelkami, też ponoć od jakiejś Sanwy, ale z wyglądu to one stanowczo pochodzą z innej epoki, tej plastikowej. Druga ich wada taka, że jeden bez końcówki pomiarowej, trzecia - coś z kontaktem słabo było lub zwyczajnie żyły są nieco przetarte w środku.




Na tychże przewodach wykonałam pierwsze testy przyrządu, a skoro okazał się być sprawny to uznałam, że warto mu sprawić zupełnie nowe przewody. Może nie w klimatach retro, ale przynajmniej nadające się do pracy czy demonstrowania, że działa.





Żwawy japoński emeryt



Po oględzinach i wykonaniu przewodów oczywiście czas na drobne testy, co ten mały cudak potrafi i w jakiej dokładnie jest kondycji. Oczywiście najpierw zerowanie mechaniczne ustroju, na zdjęciu to może niespecjalnie wygląda, ale miernik dał się bardzo ładnie ustawić na zero, kręcenie śrubką dawało wychylenia jakieś 2 działki wokół pozycji neutralnej, mechanizm oceniam jako zupełnie sprawny.



Pomiar napięcia stałego na zakresach 10V i 50V









Pomiar prądu stałego na zakresie 500uA

zasilacz regulowany 10V oraz R równy 20kΩ jako ogranicznik





Pomiar prądu stałego na zakresie 25mA

zasilacz 10V oraz R równy 400Ω jako ogranicznik





Pomiar prądu stałego na zakresie 500mA

Dwa rezystory większej mocy w roli ogranicznika-grzejnika:





Powyżej 100mA wygodniej było mi użyć żaróweczki, choć w końcowej fazie była mocno nadwyrężana.









Pomiar rezystancji na zakresie 1MΩ

Na początku zerowanie omomierza, test czy zeruje się na obu zakresach:



I dwa rezystorki co akurat leżały pod ręką:





Testy dla zakresów AC miały być, ale próba pomiaru napięcia z transformatora dzwonkowego 8V na najmniejszym zakresie dała mi bardzo zaniżone wyniki. Wtedy nie byłam pewna czy to wina niedomagających Sanwowych kabelków czy jakiś poważniejszy feler wewnątrz, no a potem już zabrakło czasu...

Kultura pracy wskazówki

To sformułowanie pierwszy raz przeczytałam w wątku ⇨ Multimetr elektroniczny od Meratronik - drobna konserwacja zdobyczy i nie ukrywam, spodobał mi się ten dobór słów. Tworzy dość pojemne pojęcie, a do filmiku, który zaraz pokaże pasuje wręcz idealnie - chodzi mi o specyficzną grację ale i szybkość z jaką ustrój miernika ustala wskazania. Kilka osób, które miały okazję podziwiać ten JP-5 zwróciło na to uwagę, określając że cyt. `ale fajnie mierzy`. Na potrzeby filmiku wykorzystałam dwa generatory z Analog Discovery 2, zsynchronizowane i ustawione na ułamki Hz o tak dobranych amplitudach i offset aby wyszedł przebieg (a raczej sekwencja) trzech poziomów napięć - 0, 5 i 10V.



I proszę tak oto na żywo pracuje japoński malec:



Konfrontacja z zachowaniem ustroju V640 daje jasno do zrozumienia, jak wielkie znaczenie ma długość wskazówki (a co za tym idzie jej masa i bezwładność mechaniczna) a także detale wykonania ustroju, rzutujące na parametry tłumika czy elastyczność zawieszenia cewki. Cokolwiek by nie napisać dalej - taki `zwinny` miernik jest w użyciu po prostu sympatyczny.

Skoro już jestem przy wskazówce to może jedna ciekawostka odnośnie skali - małe trójkątne strzałki-markery na podziałkach do 10 i do 250.



Czemu one służą i dlaczego w takim akurat miejscu (w sensie wartości) są uplasowane, to zagadka póki co. Myślę, że gdzieś w japońskich krzaczkach w instrukcji znajduje się odpowiedź na to pytanie. Inne małe Sanwy (np. SP-5) z tego okresu takich dodatków na skali nie mają...

Farewell

Na odchodne tradycyjnie kilka słów podsumowania. Miernik ze względu na wiek i status bardziej wskaźnika niż przyrządu pomiarowego ma charakter eksponatu, ale myślę że ma szanse stać się duszą towarzystwa i ciekawym tematem do rozmów o miernikach retro.

Zależnie od chęci i możliwości warsztatowych można oczywiście pochylić się nad kilkoma sprawami:

  • uzupełnienie czy renowacja lakieru na tyle obudowy, temat nietrywialny bo faktura powłoki jest 'w marmurek'
  • wyszukanie maleńkiej śrubki calowej <1mm, która blokuje górę skali do obudowy, jej niestety zabrakło
  • dołożenie bezpiecznika +500mA zamiast widocznej przy gniazdach drucianej zworki, może jakiś polimerowy?
  • zrekonstruowanie wyglądających oryginalnie kabelków z wtyczkami 2mm, ale potrzeba ebonitowych, wyglądających odpowiednio starodawnie
  • sprawa pomiarów dla AC, choć to już może być grubsza rzecz

    Ale o tym wszystkim to już zadecyduje nowy właściciel...



    Celem uzupełnienia, ponieważ tego obrazka zabrakło wcześniej - oto przykładowe ustawienia AD2 pozwalające wygenerować wspomnianą wcześniej sekwencję napięć. Przyrząd zapinamy pomiędzy wyjścia W1 i W2.






    Jednak do zagadek szczęścia jakoś nie mam, no ale skoro padło pytanie to i będzie odpowiedź. Bo szczęście natomiast takie, że pewne zasady i zależności w elektronice czy elektrotechnice są ponad barierę językową i tu zamiast słownika wystarczyły mi notatki z laborek i buszowanie w sieci.

  • Od prawej - strzałka przy skali 10VAC.

    W czasach kiedy królowały lampy elektronowe ogólnie przyjęte było, że dla żarzenia równoległego napięcie na końcówkach lampy wynosiło 6.3V. Transformator zasilający to jak łatwo zgadnąć rzecz w sumie kosztowna i o znacznej masie, zatem zwyczajowo unikano przewymiarowania i zostawiano tylko niezbędny zapas mocy, zarówno dla obwodu anodowego jak i żarzenia. I z tego już prosty wniosek, że w prawidłowo pracującym, zdrowym układzie napięcie na końcówkach żarzenia kolejnych lamp powinno być 6.3V z ewentualnie niewielką tolerancją. Natomiast zbyt duża wartość mierzona bezpośrednio na transformatorze świadczy o niedociążeniu uzwojenia - któraś z lamp (czy cały moduł) musiała ulec uszkodzeniu, a nie zawsze to da się stwierdzić na oko. Lampy (w torze w.cz.) częstokroć bywają w aluminiowych ekranach i guzik wtenczas widać. No i czasami powstaje problem ilościowy, ponieważ taki dajmy na to oscyloskop Tektronix Type 555 ma jak pisze dokumentacja ponad 80 lampek. Tektronix Type 555 tek 555 21 & 22.v6.pdf (str. 9-19/20). Znalezienie trupka to pewnie jest niezła zabawa.

    Reasumując, warto mieć wskaźnik pozwalający na szybko dokonać oceny: jest dobrze/źle bez zliczania działek, bazując jedynie na pozycji wskazówki względem dedykowanego markera na skali. No i umówmy się...do takiego prostego sprawdzenia czy przeglądu urządzenia po kątem sprawności żarzenia to chyba nie potrzeba już wtedy jakichś wielkich kwalifikacji. I stąd oznaczenie charakterystycznej wartości 6.3V.

  • Od lewej - strzałka przy środkowych skalach 10/50/250

    Tu wskazówka o co się rozchodzi znajduje się na stronie 14 instrukcji do Sanwy, sporo hieroglifów poświęcono pomiarom mocy. W szczególności rzuca się w oczy charakterystyczna wartość 0.775V, która jest wartością napięcia odkładającą się na obciążeniu 600Ω przy doprowadzonej mocy 1mW. Uznaje się to za poziom 0db. Odpowiednio interpretując wskazania (np. przeliczając działki lub korzystając ze specjalnej skali czy tabel) możemy określić np. mocy wyjściową wzmacniacza mocy czy zbadać poziom sygnału odniesienia. Bardzo przystępnie jest to opisane tu :arrow: https://ep.com.pl/files/4169.pdf polecam szczerze lekturę. A do wyliczanek na kolanie - kalkulator online: http://pem24.pl/kalkulator-eirp/ wiele takich w sieci. Wiele mierników ma skale dB namalowane explicite, daleko nie szukając mój ulubieniec V640 czy znajdek typu UM-Z2.





    Niektóre modele Sanwy także posiadały skale dB, oto przykład dla miernika P-2.



    Zdarzają się przyrządy wręcz zorientowane na tego typu pomiary, poniższy ma dwie skale dB na różnych zakresach.



    Ale jakby nie kombinować - wartość 0dB musi na którejś ze skal pomiarowych napięcia trafić w wartość 0.775V lub wielokrotność zależną od ilości działek. W Sanwa JP-5 umieszczono ją na podziałce 0..50, ma bardziej sensowną granulację niż podziałka 0..10.



    Prosty test kolorowymi kreskami na zdjęciach na poparcie tych wywodów. A poniżej ponownie cytat z dokumentacji Sanwy, rysunek jak się ma napięcie mierzone na nakresie 10VAC do poziomu w dB. Skoro nie ma natywnej skali to pracowicie lecimy po linijce z wykresiku.



    I podobnie jak przy zdrowej wartości żarzenia - wskazówka na markerze to poziom 0dB i automatycznie potencjalne kryterium, w/g którego można ocenić stan badanego układu.




    Skale co nie moje, do celów poglądowych skubnęłam stąd:

    https://1.bp.blogspot.com/-Jozwbcg1LxQ/Vsldzgh9uGI/AAAAAAAAG6c/btRtnkmTDsw/s1600/P6010011%2B%25281%2529.jpg
    http://www.geocities.jp/le_grand_concierge/_geo_contents_/SANWA_P-2/SANWA_P-2_03.jpg


    #slowanawiatr, maj 2018
  • Natasza Biecek 2004-2018/~, e-mail